czwartek, 16 maja 2013

Czwarty rodział

Wściekłość Hokage nie miała granic .
Wzięła krzesło i wywaliła je przez okno a następnie powiedziała:
-Jutro , 8:00 tutaj . Na pewno będzie pani kapitan i ustalimy szczegóły waszej misji .
Po czym chłopcy wyszli , Su powiedział:
-Ciekawe kim jest nasz kapitan ..

-Pewnie jest surowy , bo żeby kogoś pobłażliwego wysłać na taką misję.. - odpowiedział Kubito.
Na tym skończyła się ich rozmowa , rozeszli się w inne strony .
Tylko Ikuto się nie odezwał , usiadł na ławce i rozmyślał ...
Długo to nie trwało gdy z pokoju Hokage wyleciało kolejne krzesło ...
Ikuto wbiegł do pokoju Hokage i zobaczył tony papierkowej roboty którą odwalała Mirjam . Ikuto zapytał :
-Co się stało ?
-Hokage wyszła i zostawiła mi wszystko !
-Pomóc Ci ?
-Nie trzeba wynajęłam już osobę do pomocy na wszelki wypadek.
-Dobrze , rozumiem . To ja już idę .
-Dowiedzenia.
W tym samym czasie Hokage była w swoim domku i leżała na łóżku myśląc o kapitanie . Musicie wiedzieć że ich kapitan nie za bardzo garnie się do roboty , jednakże jeżeli już się za coś chwyci skończy to doskonałą perfekcją .Hokage tak rozmyślała gdy nagle wpadła na pomysł.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz