poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Wprowadzenie w Secrets

Secrets

Opis bohaterów:
Ikuto- czarne włosy, zielone oczy, ciemno niebieska bluzka z krótkim rękawkiem,czarne długie spodnie. 
Su- żółte włosy, brązowe oczy,biała bluzka z ,,X,, po środku,długie brązowe spodnie.
Kubito- brązowe włosy,szare oczy,fioletowa bluzka,brązowe rybaczki.
Sakura - czarne włosy (do ramion , proste),karmelowa bluzka na ramiączkach oraz biały sweterek na guziki i czarne długie spodnie.

Sceneria:
Są cztery wioski:
-Ognista
-Powietrzna
-Ziemna
-Wodna
Każda z nich posiada swoje miasta oraz 50 wyszkolonych wojowników . To nie tak że każdy może zostać wojownikiem ...
Można powiedzieć że jest to kwestia przeznaczenia. Niektórym osobą jest to dane a niektórym nie. A więc przejdę do sedna. Tymi wojownikami mogą zostać jedynie osoby które umieją stworzyć miecze z danego im żywiołu. Każdy miecz jest inny oraz ma inną nazwę. Są osoby które potrafią stworzyć miecze z dwóch żywiołów ale są to wyjątki i nie każdy pamięta czy to jest możliwe. Są też tacy ludzie którzy potrafią złączyć ze sobą parę mieczy i stworzyć jeden którym uderzą wspólnie.


Nie chce zdradzać za dużo szczegółów więc napisałam to tak ogólnie. Większość zależy od wyobraźni.

niedziela, 27 października 2013

Jedenasty rozdział

Wszyscy zeszli na dół ze swoimi rzeczami i pożegnali się. Dwóch łotrów ściągnęli ze ściany i związali ich. Następnie wyszli , Sakura odwróciła się i powiedziała:
-Postaramy się wszystko naprawić. 
I cała czwórka wyszła z hotelu następnie ruszyli w stronę willi .
Padał deszcz , wszędzie było błoto i nikogo nie było. Nie było też roślinności , drzew , krzewów i takich tam. Tylko błoto. Szli tak przez dwie godziny aż w końcu ujrzeli willę.Su i Kubito zaczęli biec. Ikuto i Sakura próbowali ich powstrzymać ale już się nie dało. W pewnym momencie Su i Kubito zapadli się pod ziemie. Tak , to była jedna z pułapek. Sakura i Ikuto z powodu że jeśli deszcz będzie nadal padał wszystko zostanie zalane i nie będą mogli dość do wyznaczonego im celu. Postanowili zostawić Su i Kubito mając nadzieję że uda im się wydostać z pułapki i nie wpaść w kolejną. Ikuto i Sakura ruszyli dalej i starali się omiajać pułapki. Kiedy już widzieli wille , musieli przyznać że jest naprawdę ogromna. Była cała zielona. Otoczona białym płotkiem. Przed willą były różne drzewa , krzewy. Co dziwne nad willą nie padało. Była tak jak by otoczona barierą przeciw deszczową. Ikuto i Sakura przeskoczyli przez płotek i staneli na wprost dużych drewnianych drzwi. Zapukali. Nikt nie odpowiedział. Zapukali ponownie i także nikt nie odpowiedział. Więc weszli. Co zaniepokoiło Sakurę to brak straży. Ikuto i Sakura postanowili się rozdzielić ponieważ willa jest wielka i przeszukanie jej całej było by trudne. Sakura uznała że to jakaś maszyna wytwarza ten sztuczny deszcz. Wiedząc że jest obserwowana udaje że idzie i zwiedza jakby typowa turystka a tak naprawdę szukała tak jak by pokoju kontrolnego z monitorami. Wracając do chłopaków.Byli oni pod ziemią i zostali oni zatakowani przez wielkie zmutowane owady. 

piątek, 25 października 2013

Dziesiąty rozdział

Rozkojarzeni bandyci nie wiedzieli co się dzieję . Zniecierpliwiona Sakura zapytała o to szefową hotelu . Ta wstała zza kanapy otrzepała się i niechętnie ale zaczęła mówić .
-No więc . To są dwa sługusy mojego byłego męża . Jak widzisz nie przyszli tu w celach pokojowych.
-Byłego męża ?
-Tak . Byłam z nim przez dwa lata . Ale w ostatnim miesiącu zachowywał się dość dziwnie . Gadał o jakiś wojownikach , mieczach , żywiołach i całe dnie przesiadywał w swoim gabinecie odbierając różne telefony . Nie miał już dla mnie czasu . Postanowiłam się z nim rozwieźć . Od tej pory Ci dwaj przychodzą tu i żądają pieniędzy .
-Czemu ? Kim był twój mąż ?
-Heh ... był on biologiem . Jeździł do różnych wiosek badał tamtejszą temperaturę powietrza , drzewa , krzewy , opisywał je i takie tam . A żądają pieniędzy ponieważ ja i mój były mąż mieliśmy synka . Kiedy się z nim rozwiodłam zabrał go ze sobą i powiedział że jeśli nie będę mu płacić coś mu się stanie . Ale zaczynało mi brakować pieniędzy , jak widzisz nie ma tu za dużo ludzi . 
-Oh.. przykro mi .
-Nie dość że wziął mi syna , pozbawił pieniędzy to także jakimś sposobem wywołał deszcz który ciągle tutaj pada . Nie da się wytrzymać . Nie wiem jak długo to jeszcze potrwa . 
Sakura wiedząc już wszystko zrobiło jej się smutno i postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce .
-Gdzie mieszka twój mąż ?
-Mieszka w pięknej willi jest zielona ozdobiona białymi napisami w starożytnym języku i różnymi roślinami . Znajduję się ona na wschód od hotelu . Jakieś trzy godziny prosto . Jest ona jedyna tam nikogo więcej tam nie ma .
-Aha . Okey . Dziękuję . 
Sakura poszła na górę spakować się i zawołać chłopców . Nie zajęło jej to dużo czasu .
W pokoju chłopaków powiedziała szeptem cały plan i ich rolę w tym planie . Spodobał im się pomysł pomocy tej kobiecie oraz uratowanie tego miasta . 

sobota, 15 czerwca 2013

Dziewiąty rozdział

-Jak to nie jesteś ? - powiedzieli chłopcy równocześnie .
-Prosto . Nie jestem . Nie uczyłam się w specjalnej szkole .
Uczyłam się w zwykłej szkole .
-Ale...
-Koniec tych opowiastek . Ruszamy w drogę , musimy poszukać jakiegoś miejsca do noclegu .
Chłopcy wstali i posłusznie ruszyli za Sakurą .
Było już zimniej niż po południu więc przyjemnie się szło .
Kiedy tak szli Sakura kazała żeby Su wdrapał się na drzewo i zobaczył czy w pobliżu nie ma jakiegoś hotelu czy domku .
Ponieważ się ściemniało nie było za dużo widać a do tego zaczął padać deszcz . Su posłusznie wdrapał się na drzewo ale przy tym że już się ściemniało zauważył tylko światła jakiś kilometr stąd.
Z powodu tego że zaczął padać deszcz a Sakura i chłopcy nie byli odpowiednio ubrani szybko pobiegli żeby jak najszybciej zorientować się czy mogli by tam przenocować .
Na szczęście kiedy dobiegli okazało się że to był hotel .
Weszli do hotelu , jak się spodziewali nikogo tam nie było oprócz osoby która prowadziła hotel .
Sakura podeszła do blatu i się zapytała :
-Są jakieś dwa wolne pokoje ?
-Tak , proszę to kluczę .
Sakura dała jeden klucz chłopakom a drugi wzięła sama .
Chłopcy poszli do swojego pokoju , a Skura postanowiła się rozejrzeć . Gdy nagle usłyszała trzaski i szybko tam pobiegła .
Okazało się że to dwóch bandytów napadło na hotel .
Sakura rzuciła kilka szurikenów w ich kierunku i w mgnieniu oka łotrzy byli przybici do ściany . Sakura zapytała :
-Co tu się dzieje ? 

środa, 22 maja 2013

Ósmy rozdział

Kiedy już Sakura wyjaśniła wszystko co chciała zaproponowała żeby udać się w podróż do Wioski Wody ale chłopcy mieli jeszcze mega dużo pytań.
Sakura:
-Podczas drogi będziecie pytać.
-Dobrze. - odrzekli chłopcy.
Więc ruszyli w drogę i zaczęły się pytania :
-Skąd wiedziałaś o naszej misji ? - Su.
-Podejrzanie wyglądała ta ,,Angelika,,.
-Dlaczego nam pomogłaś ?- Kubito.
-Miałam stać bez czynnie jak wy to robiliście ? 
I tak mijała godzina za godziną , Kubito i Su non stop zadawali pytania o dziwo Ikuto się nie odezwał . Słuchał uważnie pytań i odpowiedzi ale o nic nie pytał tylko myślał.
W końcu zrobili sobie postój dlatego że słońce tak prażyło że nie dało się iść . Można to nazwać takim piknikiem . Słońce prażyło a Su , Kubito , Ikutu i Sakura siedzieli na kocyku . Obok nich płynęła rzeka i słychać było śpiew ptaków a w powietrzu unosiła się piękna woń kwiatów . Wszystko tak jak na pikniku. Niestety zostali zaatakowani przez Wioskę Powietrza. Okrążyło ich siedemnaście wyszkolonych wojowników . Su , Kubito i Ikuto porwali się na równe nogi a Sakura siedziała popijając herbatkę .
Wojownicy zbliżyli się już chcieli atakować gdy nagle Sakura wstała . Popatrzyła się na siedemnaście wojowników i powiedziała:
-Siedemnaście wojowników o południu się zjawili nie zatakowali bo się przerazili .
Nagle zza krzaków wyszły dwa niedźwiedzie i zaczęły ryczeć.
Wojownicy z przerażenia opuścili wszystko co mieli i uciekli a Sakura usiadła . Chwile potem niedźwiedzie poszły spać a Su , Kubito i Ikuto ciągle nie dowierzali co się stało . Ich pani kapitan wypowiedziała jedno zdanie nie robiąc kompletnie nic.
Chłopcy byli pod wrażeniem i teraz już nie mieli wątpliwości że jest doskonałym wojownikiem gdy nagle Sakura odrzekła:
-Nie jestem wojownikiem .

wtorek, 21 maja 2013

Siódmy rozdział

-Mam na imię Sakura . Jestem waszym nowym kapitanem.
Chłopcy zdziwieni myślą sobie ,,jak to nowym kapitanem,,
Nagle Ikuto olśniło ! To ta sama dziewczyna której oddał torebkę. Więc zapytał:
-Jak Ty możesz być naszym nowym kapitanem jak nawet torebki od złodzieje nie umiesz odzyskać ?
-O widzę że pamiętasz. Miło mi .
Sakura przekazuje Ikuto worek z monetami.
Ikuto się pyta:
-A to za co ?
-Osoba od której odebrałeś moją torebkę był to złodziej rangi B. Była za niego nagroda. A tu jest właśnie ona .
-Rozumiem.
-Powracając do tematu . Ta tutaj Angelika jest z Wioski Powietrza . Miała misję aby was zabić i stworzyć konflikt między Wioską Wody a Wioską Ognia.
Przyczyną wczorajszego napadu jest także stworzenie konfliktu.
Su , Ikuto i Kubito tylko na nią patrzeli i byli zdumieni ile ona wie. W końcu Su nie wytrzymał i zapytał:
-To Ty uratowałaś Kornela ?
-Nie.
-To skąd o tym wiesz? I kim Ty jesteś ?
-Tajemnica . My nie przyjaciele żebym Ci o wszystkim mówiła.
Odezwał się Kubito :
-No ale przynajmniej możesz powiedzieć kim jesteś ?
-Nie . Ważne że nic się wam nie stanie .
-A co niby miał by nam się stać ?
-A jak przed chwilą zdrętwieliście ze strachu ?
Tymi słowami Sakura zgasiła ich .

poniedziałek, 20 maja 2013

Szósty rozdział

Kiedy już byli bardzo daleko od wioski Angelika stanęła stworzyła miecz z wody o nazwie Water Avalanche i powiedziała:
-Przepraszam wasz chłopaki .
Po czym skierowała się w stronę chłopców z chęcią ich zabicia.
Skołowani chłopcy nie mogli wydukać z siebie słowa ani nawet stworzyć miecza. Toż to absurd że wojownicy zastygli ze strachu!
Angelika już przymierzała się do skoku na nich gdy nagle widzi że idzie jakaś kobieta. Skąd się wzięła to teraz jest nie wiadome.
Po prostu sobie szła . Angelika oczywiście była zdziwiona bo dostała informacje że nie będzie tu żadnych ludzi. A jednak ona tu jest i wszyscy ją widzą. Dziewczyna sobie szła aż w końcu doszła do Su , Kubito , Ikuto i Angeliki . Angelikę zamurowało nie była w stanie podnieść miecza i ruszyć z atakiem . 
Dziewczyna wiedziała że tak się stanie , podeszła do Angeliki uderzyła ją w brzuch i powiedziała do chłopców:
-Chodźcie usiąść na ławkę a wszystko wam wytłumaczę.

Chłopcy ocknęli się i poszli na ławkę.
Nieznajoma dziewczyna rozpuściła włosy , ściągła okulary oraz sweter i zaczęła mówić: