-No więc . To są dwa sługusy mojego byłego męża . Jak widzisz nie przyszli tu w celach pokojowych.
-Byłego męża ?
-Tak . Byłam z nim przez dwa lata . Ale w ostatnim miesiącu zachowywał się dość dziwnie . Gadał o jakiś wojownikach , mieczach , żywiołach i całe dnie przesiadywał w swoim gabinecie odbierając różne telefony . Nie miał już dla mnie czasu . Postanowiłam się z nim rozwieźć . Od tej pory Ci dwaj przychodzą tu i żądają pieniędzy .
-Czemu ? Kim był twój mąż ?
-Heh ... był on biologiem . Jeździł do różnych wiosek badał tamtejszą temperaturę powietrza , drzewa , krzewy , opisywał je i takie tam . A żądają pieniędzy ponieważ ja i mój były mąż mieliśmy synka . Kiedy się z nim rozwiodłam zabrał go ze sobą i powiedział że jeśli nie będę mu płacić coś mu się stanie . Ale zaczynało mi brakować pieniędzy , jak widzisz nie ma tu za dużo ludzi .
-Oh.. przykro mi .
-Nie dość że wziął mi syna , pozbawił pieniędzy to także jakimś sposobem wywołał deszcz który ciągle tutaj pada . Nie da się wytrzymać . Nie wiem jak długo to jeszcze potrwa .
Sakura wiedząc już wszystko zrobiło jej się smutno i postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce .
-Gdzie mieszka twój mąż ?
-Mieszka w pięknej willi jest zielona ozdobiona białymi napisami w starożytnym języku i różnymi roślinami . Znajduję się ona na wschód od hotelu . Jakieś trzy godziny prosto . Jest ona jedyna tam nikogo więcej tam nie ma .
-Aha . Okey . Dziękuję .
Sakura poszła na górę spakować się i zawołać chłopców . Nie zajęło jej to dużo czasu .
W pokoju chłopaków powiedziała szeptem cały plan i ich rolę w tym planie . Spodobał im się pomysł pomocy tej kobiecie oraz uratowanie tego miasta .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz